Opis
Nie planowałem pisać książki. Chciałem tylko iść. Camino zaczęło się jak wiele innych dróg – od decyzji, że trzeba ruszyć. Bez pewności, bez pełnego obrazu, czasem nawet bez jasnego powodu. Z plecakiem, który okazał się cięższy, niż przypuszczałem, i z sercem, które niosło więcej niż same kilometry. Z czasem zrozumiałem, że ta droga modli się sama. Nie słowami, lecz krokami. Nie deklaracjami, lecz zmęczeniem, ciszą, spotkaniami
i powrotami. (…)
Te teksty nie opisują konkretnej trasy ani jednego Camino. Są o każdym Camino – tym w Hiszpanii i tym, które biegnie przez ludzkie serce. O drodze, na której czasem idziemy
z radością, czasem w ciemności, a czasem tylko dlatego, że nie potrafimy już stać w miejscu. Nie trzeba być pielgrzymem, żeby nimi iść. Wystarczy być w drodze. (…)
Jeśli rozważania pomogą Ci zrobić choć jeden krok – to znaczy, że spełniły swoje zadanie.
Reszta przyjdzie sama.

